Z rosnącym niepokojem i zdumieniem obserwujemy kolejne projekty Ministerstwa Zdrowia ograniczające wolności rynkowe i prawo człowieka do samodzielnych decyzji. Mamy nadzieję, że nasz żółty alert będzie odebrany jako poważne ostrzeżenie przed przepisami mogącymi niszczyć polską przedsiębiorczość, pogorszyć jakość usług i zawyżać i tak już wysokie ceny leków.
Zarówno projekt ograniczający prawo własności aptek do osób z wykształceniem aptekarskim jak i najnowsza propozycja daleko idącego zakazu i ograniczenia sprzedaży popularnych leków w innych miejscach niż apteki, nie mają żadnego uzasadnienia medycznego. Ministerstwo Zdrowia wchodząc w buty regulatora, swoimi zakazami własności zrujnuje obecnych właścicieli aptek, odmawiając im prawa do przekazania majątku potomkom czy odzyskania pełnej wartości rynkowej swojego przedsiębiorstwa. Regulacje w dużej mierze zaszkodzą małym i rodzinnym firmom – polskim przedsiębiorcom. Za sprawą ministerialnych przepisów dość szybko zacznie ubywać aptek, wzrosną ceny leków, spadnie ich dostępność i pogorszy się jakość świadczonych usług. O czym nikogo, kto obserwuje państwowe placówki zdrowia z ograniczonym dostępem do zabiegów medycznych, nie musimy przekonywać.
Teraz Ministerstwo chce dodatkowo ograniczyć nam dostęp do leków w sklepach i na stacjach benzynowych. Pomijając już wygodę pacjentów, którzy dotychczas korzystali z szerokiej oferty rozmaitych placówek legalnie sprzedających leki bez recepty, pozostaje kwestia podejścia państwa do własnych obywateli – traktowania Polaków jako bezrozumnych istot, które bezmyślnie szpikują się lekami wszędzie, jak tylko zobaczą je na półce. Rozumiemy, że postawa jaką prezentuje dziś Ministerstwo Zdrowia wpisuje się w progresywny trend, popularny wśród urzędników UE, usiłujących zakazami kształtować społeczeństwo na swój obraz. Nie tylko uważamy to za obraźliwe i społecznie szkodliwe, ale również widzimy w tym groźny precedens na przyszłość. Zanim Ministerstwo na wzór socjaldemokracji Europy Zachodniej zacznie wprowadzać dalsze ograniczenia w sprzedaży dorosłym ludziom hot-dogów, hamburgerów czy słodyczy, apelujemy do Ministerstwa o opamiętanie się. Więcej zaufania do własnych obywateli i przedsiębiorców, zanim oni stracą zaufanie do was.
Poniżej lista produktów wyrzuconych/ograniczonych ze sprzedaży pozaaptecznej.
Przeciwbólowe:
Etopiryna – skład: Acidum acetylsalicylicum, Coffeinum, Ethenzamidum
Wszystkie aktualnie dostępne z paracetamolem -> zmniejszenie dawki o 40%
Kopiryna, Aspirin Active – skład: Acetylsalicylic acid + Caffeine
Apap ekstra, Gripex Control, Panadol Extra – skład: Caffeine + Paracetamol
Apap C, Aspirin C – skład: Acetylsalicylic acid, Acidum ascorbicum
Na kaszel:
Strepsils – skład: Alcohol 2,4-¬dichlorobenzylicus, Amylmetacresolum
Septolete – skład: Benzalkonii chloridum, Eucalypti oleum, Menthae oleum, Mentholum, Thymolum
Tantum verde, Hascosept – skład: Benzydamini hydrochloridum
Cholinex – skład: Cholini salicylas
Chlorchinaldin – skład: Chlorquinaldolum
Sebidin – skład: Chlorhexidini hydrochloridum, Acidum ascorbicum
Neo-angin – skład: Amylmetacresolum, Mentholum, Alcohol dichlorobenzylicus
Faringosept – skład: Ambazonuma, Aluminii glycinas, Magnesii carbonas
Przeciwzapalne:
Voltaren, Olfen – skład: Diclofenacum natricum
Na refluks:
Rennie, Redinac, Gastrofan – skład: Calcium carbonate + Magnesium subcarbonate
Manti – skład:Aluminium hydroxide + Magnesium hydroxide + Simeticone
Proacid – skład: Aluminii glycinas, Magnesii carbonas
Maalox – skład: Aluminii hydroxidum, Magnesii hydroxidum
Gealcid – Acidum alginicum, Aluminii hydroxidum, Natrii hydrocarbonas
Alugastrin – skład: Dihydroxyaluminii natrii carbonas
Ulgamax – skład: Calcii carbonas, Dimethiconum, Magnesii carbonas
Talcid, Malgacid – skład: Hydrotalcitum
Spirytus salicylowy, woda utleniona, węgiel aktywny, glukoza, talk.